Czas zmian – Wiktoria Gische

Powieści obyczajowe – przyznaję z ręką na sercu – niekoniecznie są moją ulubioną kategorią. OK, zdarza się, że wyszperam jakieś cudeńko, z którym ciężko mi się rozstać, jednak takie egzemplarze są zdecydowanie dziełem przypadku…

Jak wiadomo – przypadki chodzą po ludziach i w myśl tej zasady pewnego słonecznego poranka dotarła do mnie przesyłka z najnowszą powieścią Wiktorii Gische „Czas zmian„, drugim tomem serii „Kamienica pod Irysami„.

ZARYS FABUŁY

Eleonora, Stefania i Rozalia to trzy młode kobiety, których marzenia i plany zostały brutalnie zniszczone przez wojnę. Lata rozłąki, troski związane z niepokojem o życie swoje i najbliższych zmieniły ich usposobienie i charaktery. Bohaterki z niewinnych młodych dziewczyn ewoluowały w pewne siebie, niezależne kobiety, które potrafią walczyć o przyszłość. Wojna, która zabrała wielu kobietom chłopaków, narzeczonych i mężów nie oszczędziła również naszych pań- Nora odesłała pierścionek zaręczynowy hrabiemu Michałowskiemu, narzeczony Stefci zginął na froncie, a mąż Rozalii na stałe zadomowił się w Wiedniu, gdzie zaczął układać sobie życie się z inną kobietą.

W 1918 roku, po odzyskaniu przez Polskę sytuacja powoli wraca do normy, jednak w sklepach wciąż brakuje towarów, a dawne niepokoje odżywają w obawie przed wschodnim sąsiadem. Również w sercach bohaterek rodzą się nowe uczucia, a z nimi przychodzą radość, troski i niepokoje. Losy Eleonory i hrabiego Juliana Michałowskiego znów się łączą, jednak ich relacji nie można uznać za pasmo wzruszeń, namiętności i spokoju – związek jest burzliwy – pełen różnorakich uczuć, związanych z trudną przeszłością i niewiadomą przyszłością. Stefania, która wciąż cierpi z powodu śmierci Mikołaja, daje sobie szansę i decyduje się na spotkania z Janem Matulą, jednak i ten związek naznaczony jest niedawnymi wydarzeniami i nową kampanią wojenną. Nieformalna separacja Rozalii przeradza się w sprawę rozwodową, którą nieszczęśliwi małżonkowie chcą szybko doprowadzić do końca, niestety pewna śmierć skutecznie im to uniemożliwia…

MORZE UCZUĆ W POWOJENNYM KRAKOWIE

W „Czasie zmian” spotkałam się z prawdziwą plejadą uczuć. I emocji. A tych ostatnich było bardzo wiele! Nic dziwnego, skoro główni bohaterowie to młode osoby, które w poszukiwaniu miłości i sensu życia decydują się na poważne zmiany. Na każdej stronie skrajne emocji aż kipią – zakochania, zawody i rozczarowania, zranione serca, ckliwe pożegnania i wyczekiwane powroty – ich zmienność sprawia, że akcja książki przyspiesza, żeby za chwilę zwolnić.

Autorka znalazła doskonały sposób na odtworzenie Krakowa sprzed 100 lat. Wnikliwe badania historyczne i społeczne doprowadziły Ją do dokładnego i sumiennego odwzorowania realiów, nastrojów, a nawet strojów oraz rodzajów żywności! Dosłownie, czułam zapach gorącej czekolady i smak słynnej pomarańczówki! A „oglądanie” witryn sklepików sprawiło, że na chwilę zapomniałam o ulewie za oknem!

ŚWIETNY KLIMAT

Klimatem ta książka stoi! Nie tylko ze względu na miejsce akcji, którym jest magiczny, powojenny Kraków. Niebanalne, a wręcz dziwne wątki podkręcają tempo powieści! Jednym z najbardziej nieoczywistych okazała się postać Tekli Schramm – początkowo denerwująca postać zmienia się w pełną sekretów, zafascynowaną mistycyzmem damę, która decyduje się porzucić dom, męża i córki, żeby podążyć za sektą, w którą się zaangażowała.

NIESTANDARDOWE PODEJŚCIE

Co wyróżnia główne bohaterki od innych kobiet? Niestandardowe, jak na tamte czasy, podejście do wszelkich spraw – tych codziennych, jak i tych bardziej intymnych. Nora, Stefcia i Rozalia decydują się omijać konwenanse szerokim łukiem, co budzi powszechne zdziwcie i oburzenie. Dziś spodnie zakładane przez kobiety są zupełnie normalne, ale 100 lat temu były poważnym odstępstwem od normy, zwracały uwagę i przyciągały niepochlebne spojrzenia.

PODSUMOWANIE

Zupełnie niespodziewanie okazało się, że „Czas zmian” to wspaniała pozycja obyczajowo-historyczna. Nie czytając pierwszego tomu „Kamienicy pod Irysami” bez problemu odnalazłam się w akcji – odniesienia do „Niespokojnych lat” są rzadkie, bez problemu domyślałam się wszystkich kontekstów.

Bardzo mocną stroną powieści są jej bohaterowie. Mocne charaktery kobiece są uzupełnione stanowczymi postawami mężczyzn. Tutaj nic nie dzieje się przypadkiem, każde spotkanie ma swój (czasem ukryty) sens, a każda plotka nosi w sobie ziarno prawdy (no, może prawie każda…). Zachwyciły mnie nie tylko postaci głównych bohaterów, ale również opisy krakowskiej arystokracji i mieszczaństwa! Po raz kolejny stwierdzam, że mogłabym na chwilę (!) przenieść się do tamtych czasów, spacerować tamtymi uliczkami, pachnącymi świeżym chlebem, kakao i powidłami…

Doskonały research historyczny Autorki w znakomity sposób odzwierciedlają opisy miasta bogate w detale i ciekawostki. Wspaniale było mi się wybrać na długie spacery śladami bohaterów – zaczarowane Podgórze, zabytkowy Kazimierz i oczywiście Stare Miasto wraz z Kleparzem. Uwierzcie, to wzruszające i niezwykłe przeżycie!

Moja ocena – 8/10!

[Książkę „Czas zmian” możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s