Kobieta na krawędzi – Samantha M. Bailey

Przepadam za thrillerami! Zwykle sięgam po zagranicznych autorów, tak było i tym razem. „Kobieta na krawędzi” to debiutancka powieść Samanthy M. Bailey, bardzo poprawna, wciągająca, a jednak…

ZARYS FABUŁY

Morgan przez lata żyła jak w bajce – kochany mąż, piękny dom i wygodne życie sprawiły, że jedynym jej zmartwieniem był brak potomstwa. Czar bajki prysł w momencie wyjścia na jaw oszustw finansowych, jakich dopuszczał się Rayan… Od tej pory życie bohaterki to pasmo wstydu, oglądania zdjęć swojej twarzy w prasie i desperackie próby wtopienia się w otoczenie.

Nicole jest właścicielką prężnie rozwijającej się firmy odzieżowo-lifestylowej promującej zdrowy i aktywny tryb życia. Spełniona zawodowo, skupiona na firmie, sobie i mężu zachodzi w nieplanowaną ciążę. Przyszli rodzice z radością przygotowują się na przyjście na świat swojej córeczki Quinn, zastanawiając się w jaki sposób mogą zapewnić jej najlepsze dzieciństwo. Sielanka kończy się w momencie przyjścia na świat dziecka – nieprzespane noce i bolesna rekonwalescencja po cesarce sprawiają, że Nicole nie przypomina dawnej siebie, a jej dawne wspomnienia i lęki powracają… Jakby tego było mało, jej mąż Greg, postanawia od niej odejść – Nicole zostaje sama…prawie sama.

Bohaterki spotykają się na peronie raz, ale tylko jedna z nich wie, że to pierwsze spotkanie jest zarazem ostatnim!

NIEPEWNOŚĆ I PSYCHODELA

Towarzyszyła mi już od pierwszej strony. Dalej było jej jeszcze więcej, podobnie jak pytań, które pojawiały się przy każdej możliwej okazji. Przez cały czas książka trzyma w mocnym napięciu, które chwilami jest nie do wytrzymania – podobnie jak bohaterki, cały czas czekałam na nową, przerażającą poszlakę, która wprawiłaby mnie w jeszcze większe poczucie niepewności. Prawdopodobnie te cechy sprawiły, że nie mogłam oderwać się od czytania i rozprawiłam się z lekturą w jedno upalne popołudnie.

ŚWIETNY POMYSŁ, NIECODZIENNA FORMA

Całą historię poznajemy z perspektywy dwóch narratorów. Pierwszym jest sama bohaterka książki, Megan, która dzieli się swoimi obawami i uczuciami. Jest to bardzo subiektywny obraz widziany oczami bohaterki, uzupełniony głębokimi przemyśleniami, emocjami i niepokojem. Drugim jest podmiot-obserwator, który opisuje życie Nicole. Tutaj forma jest trochę luźniejsza, jednak niepozbawiona emocji.

Zmysł dziennikarski nie zawiódł Samanthy Bailey – doskonała fabuła, zagmatwana do granic możliwości oraz pierwszorzędny research dotyczący depresji (w tym przypadku pourazowej i poporodowej). Autorka wnikliwie analizuje psychikę dwóch bohaterek – obie są w kompletnie innych sytuacjach, żadna z nich nie radzi sobie ze swoją traumą, z którą została sama.

DEPRESJA I SKRAJNY LĘK

Depresja poporodowa jest częstym problemem współczesnych matek. Niezależnie od wieku i sytuacji materialnej. Przychodzi nagle, powodowana szokiem związanym z porodem lub szczególnie stresującą sytuacją, która nastąpiła zaraz po nim.

Nicole, która urodziła dziecko chce być najlepszą matką na świecie. Jako kobieta sukcesu powinna mieć ku temu wszelkie predyspozycje, jednak przeszłość, którą ukrywa prawie przed wszystkim, wraca do niej jak bumerang. Samotna matka, jaką się staje, popada w paranoję, która (choć motywowana matczyną miłością) popycha ją do desperackich kroków.

PRAWIE IDEALNIE

Fabuła doskonała. W końcowej fazie każdy element doskonale pasował. Zaskoczenie było duże… Chociaż czy na pewno? Z jednej strony zostałam wyprowadzona w pole, analizowałam każdy element, zastanawiałam się nad każdą opcją…nie wpadłam na prawidłowe rozwiązanie, jednak nie byłam zaskoczona! A może jednak byłam – zaskoczyło mnie do bólu banalne i oklepane zakończenie! A szkoda…

PODSUMOWANIE

„Kobieta na krawędzi” to wspaniała lektura, pełna szalonych i niespodziewanych zwrotów akcji, głębokich refleksji i pierwszorzędnej formy. Każda postać była przemyślana i dopracowana, ma widoczny udział w fabule. Jednak im bliżej końca, tym częściej towarzyszyło mi niemiłe uczucie: skąd ja to znam? co mi przypomina ta historia? Niestety miałam rację, tak świetnie zbudowane napięcie ustępuje banalnemu rozwiązaniu.

Cóż, może właśnie na tym miała polegać doskonałość tej książki? Mimo delikatnego zawodu polecam tę powieść wszystkim amatorom thrillerów psychologicznych!

Moja ocena – 6,5/10!

[Książkę „Kobieta na krawędzi” możesz kupić TUTAJ!]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s