Schronisko – Sam Lloyd

Sięgając po „SchroniskoSama Lloyda wiedziałam, że mogę spodziewać się rewelacji? Skąd wiedziałam? Intuicja, nic więcej! Nie zawiodłam się na mojej starej przyjaciółce, która podpowiadała mi, że ta debiutancka książka będzie jedną z najlepszych w swoim gatunku! Lubicie napięcie związane z czytaną książką? Jeśli tak – ta pozycja będzie idealna!

ZARYS FABUŁY

Trzynastoletnia Ellisa kocha szachy, które są jej całym światem. Kiedy nadchodzi dzień Młodzieżowego Grand Prix jest skupiona i gotowa, żeby pokonać wszystkich przeciwników. Po pierwszych trzech zwycięstwach następuje krótka przerwa, podczas której dziewczynka idzie do niedaleko zaparkowanego samochodu, jednak nie wraca do sali, w której ma stoczyć kolejny pojedynek – zostaje uprowadzona…a jej gra dopiero się rozpoczyna! Podczas niewoli poznaje rok młodszego Elijaha, który okazuje się jej jedyną nadzieją na odzyskanie wolności. Nic jednak nie jest oczywiste, może poza faktem, że chatka, w której znajduje się nastolatka jest odcięta od świata i znajduje się w środku zapomnianego przez wszystkich lasu.

Równolegle toczące się policyjne śledztwo ujawnia wstrząsające szczegóły porwania. Grupa śledczych stara się przede wszystkim skupić na motywach porwania, tych jednak trudno szukać. Porywacz zostawia dziwne ślady, zdaje się bawić z policją i rodziną Elissy w kotka i myszkę.

GRA TAJEMNIC

Niewątpliwie pomysł na fabułę okazał się strzałem w dziesiątkę! Nastoletnia dziewczyna obdarzona ponadprzeciętną inteligencją zostaje porwana i zdana na łaskę porywacza…oraz własnej taktyki! A tę umiejętność ma opanowaną w najdrobniejszym szczególe. Lloyd tworzy całą sieć tajemnic, które wiążą się z opuszczoną i podniszczoną chatkę w środku lasu. A w niej przerażona mała dziewczynka i chłopiec, który nieudolnie stara się podtrzymać ją na duchu. W pierwszej chwili nasunęła mi się myśl o starej bajce o Jasiu i Małgosi. I rzeczywiście, młodzi bohaterowie zaczęli nazywać się tymi imionami, jednak ich intencje okazały się skrajnie różne – Elissa w mocno wyrafinowany próbowała wykorzystać łatwowiernego Elijaha, a ten tylko szukał przyjaciółki, z którą mógłby rozmawiać na każdy temat. Magłosia chciała jak najszybciej wydostać się z podziemnego więzienia, a Jaś pragnął, żeby została tam już na zawsze.

MROK

Klimat jest jednym z kluczowych elementów tej powieści! Mroczny, wilgotny las, do którego nie zbliżają się turyści. Czy może istnieć lepsze miejsce do realizacji ohydnych, bestialskich i chorych fantazji? Niejednokrotnie czułam przybierający na sile niepokój, który gwałtownie wzrastał, gdy akcja powieści przenosiła się do zatęchłej, niewygodnej i ciemnej piwnicy. Autor doskonale opisał zmianę, która nastąpiła w głównej bohaterce – z uśmiechniętej i szczęśliwej dziewczynka stała się przerażoną, ale równocześnie wyrachowaną zawodniczką, która czeka na jedno małe potknięcie swojego przeciwnika. Mrok wkroczył w duszę Elissy, która zapomniała o wygodach i skupiła się na podstawowych potrzebach, gwarantujących jej przeżycie. Ale ten sam mrok czai się również za drzwiami piwnicy i jest najlepszym przyjacielem zagubionego Elijaha…

PODSUMOWANIE

Dalej nie mogę uwierzyć w to, że „Schronisko” jest debiutem! Najlepszym debiutem z jakim miałam kiedykolwiek do czynienia! Książka nie tylko porywa od pierwszej strony, ale również wprowadza wewnętrzny niepokój związany z niepewnością. Ciarki na plecach towarzyszyły mi przez cały czas, zdarzało się, że odkładałam książkę, kiedy emocje związane z przerażeniem i bólem małej bohaterki były zbyt duże. Kilka oddechów wystarczyło, żebym na nowo wciągnęła się w ten mroczny klimat pełen zagadek i pułapek. Lloyd nie skupia się jedynie na małej, ciemnej piwnicy – wiele wątków związanych jest z przeżyciami rodziny zaginionej oraz pracą policjantów i wyrzeczeniami z nią związanymi.

Pomysł z szachami? Genialny! Dzięki niemu wydawało mi się, że cała fabuła to jedno wielkie pole gry. Gry, w której zwycięzca może być jeden, a przegranego czeka śmierć. Ale gra nie toczy się tylko w książce. Sam Autor zdecydował się zagrać z czytelnikiem – udało się! Wiedziona po cienkiej nitce nie odkryłam rozwiązania zagadki aż do ostatniej strony! Niepewność udzielała mi się co chwila, jednak nie byłam w stanie założyć aż tak nieoczywistego rozwiązania. Duża ilość wątków pchała moje myśli w różnych kierunkach, jednak ani przez pół sekundy nie mogłam podejrzewać, że połączą się one w tak szokującą całość! Absolutnie fantastyczna sprawa! Dla takich thrillerów chce się czytać! A te dwie nieprzespane noce? Było warto!

Pozostaje mi jedynie niecierpliwie czekać na kolejne powieści Sama Lloyda! A Ciebie, Drogi Czytelniku zachęcam do tej lektury!

Moja ocena –10/10!

[Książkę „Schronisko” możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s