Jimi Hendrix we Lwowie – Andriej Kurkow

Byliście kiedyś we Lwowie? Jeśli nie, to straciliście naprawdę wiele! Samo stare miasto zapiera dech w piersiach – zabytkowe kamienice, klimatyczne uliczki, urokliwe kawiarnie z najpyszniejszymi słodyczami w tej części Europy i stragany, na których można kupić wszystko (dosłownie!). Ale prawdziwym sercem Lwowa są ludzie – Ukraińcy i Polacy, niektórzy z nich pamiętają naprawdę odległe czasy…
𝗔𝗻𝗱𝗿𝗶𝗲𝗷 𝗞𝘂𝗿𝗸𝗼𝘄 zabrał mnie w niesamowitą, pełną przedziwnych wydarzeń podróż do Lwowa, w której realizm i zwyczajność przeplatają się z fantazją!

ZARYS FABUŁY

We Lwowie dzieją się dziwne rzeczy. I nie mam wcale na myśli nadgarstka Jimiego Hendrixa, który złożono w symbolicznym nagrobku (KGB, hipisi i te sprawy, wiadomo!) na Cmentarzu Łyczakowskim. Nad miastem pojawiają się mewy, które niespodziewanie zaczynają atakować przechodniów, a w powietrzu unosi się charakterystyczny zapach morza… Po pewnym zasie okazuje się, że całe zamieszanie spowodowane jest przez intrygującego marynarza, który szuka swojej ukochanej Osessy. Przed grupką samozwańczych bohaterów miasta nie lada zadanie – należy odszukać wspomnianego marynarza, do którego zaprowadzić może unoszący się w powietrzu „aromat” …

FANTAZJA I ABSURD

Jimi Hendrix we Lwowie” to jednak z najmniej oczywistych książek jakie miałam okazję czytać. I jestem nią zachwycona! Lekkie, zabawne i zamaszyste pióro Autora jest jak magiczna różdżka – wszystko, co wychodzi spod niego wydaje się być na granicy rzeczywistości. Niesamowicie spodobał mi się styl, w jakim Kurkow przedstawia fabułę powieści i kreuje bohaterów. Każdy z nich jest wyjątkowy, to istna plejada charakterów – hipisi, byli oficerowie KGB, typki spod ciemnej gwiazdy. Przyznam, że fabuła jest tak absurdalna, że aż zachwycająca! W żadnym momencie nie byłam pewna czy mam do czynienia z opisem rzeczywistości, czy kolejnej porcji fantazji Autora. Bohaterów również można uznać za pół-prawdziwe i pół-fantastyczne postaci, które bawią, zaskakują i przyprawiają o zawrót głowy. I pomyśleć, że niektórych łączy jedynie miłość do twórczości Jimiego Hendrixa!

LWÓW

I najważniejszy (moim zbadaniem) bohater, Lwów! Miasto, które żyje, którego serce bije w charakterystycznym rytmie. Miasto, które ma szczególna historię – piękną i równocześnie przerażającą, w którego ciemnych uliczkach drzemią sekrety, o jakich nie śniło się nikomu… Czułam zapach ulic, po których przechadzali się bohaterowie; oczami wyobrazi widziałam każdy, nawet najdrobniejszy szczegół, który został opisany w sposób tak niesamowity, że można pomylić go z obrazem! Bardzo podoba mi się alternatywna kreacja rzeczywistości miasta, trochę baśniowa, trochę fantastyczna i delikatnie sentymentalna.

PODSUMOWANIE

Szaleństwo, prawda? Ale taka właśnie jest powieść „Jimi Hendrix we Lwowie” – jedyna w swoim rodzaju! Piękna w każdy możliwy sposób! Uwielbiam…kocham tę książkę! Bohaterowie są niestandardowi, ich losy w dziwny sposób łączą się ze sobą, aby stworzyć swoistą paczkę bohaterów miasta Lwów. Sam Lwów urzeka i rozkochuje w sobie nawet najbardziej zachowawcze osoby! A zakończenie zaskoczy nie jedną osobę!

Moja ocena – 10/10!

[Książkę „Jimi Hendrix we Lwowie” możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s