Księga urodzaju – Katarzyna Kostołowska

W życiu każdego blogerka książkowego następuje moment (ten moment!), w którym z radością może oznajmić całemu światu o swoim pierwszym patronacie. 16 czerwca miała premierę powieść Katarzyny Kostołowskiej Księga urodzaju„, która otwiera przyjemną (choć niepozbawioną nuty smutku) serię Rodzinny Ogród Działkowy Morele. Przyznaję – nie mogłam doczekać się dnia premiery tej wspaniałej książki!

ZARYS FABUŁY

2200 zł – dokładnie tyle kosztuje bilet do nowego rozdziału w życiu Luizy Lewickiej. Dokładnie tyle kosztowała dzierżawa oraz wszystkie opłaty początkowe za działkę 102 w ROD Morele. Luiza z uśmiechem na twarzy uiściła opłatę nie mając zielonego pojęcia ile czasu, nerwów, nieprzespanych nocy (oraz kolejnych nakładów finansowych) będzie kosztował ją nowy start. Ale dla matki zmarłego dziecka działka w Morelach była ostatnią deską ratunku; ratunku przed otchłanią rozpaczy i beznadziei. Już po kilku dniach kobieta orientuje się, że zadanie przywrócenia zapyziałej działki do stanu względnej użyteczności może okazać się ponad jej siły. Na szczęście z pomocą przychodzą sąsiedzi – zapaleni i doświadczeni działkowicze, którzy chętnie służą pomocą, radą oraz…kieliszkiem najlepszej śliwówki! Czy Luiza odnajdzie się w nowej roli i czy działka pełna kwiatów ukoi jej ból? Czy nowi działkowi sąsiedzi okażą się prawdziwymi przyjaciółmi? I wreszcie – jakie sekrety skrywa działka 102?

BOHATEROWIE

W „Księdze urodzaju” spotkałam bohaterów, którzy…są normalni, ale ta normalność i standardowość są właśnie perfekcyjne! Dopracowane i dopieszczone. Otulają codziennością i przypominają, ze każdy ma swoje marzenia, swoją codzienność i związane z nią trudy. Każda z postaci walczy z demonami przeszłości, które mocno i wyraźnie odciskają swoje piętno na teraźniejszości skutecznie psując nawet najlepszy nastrój.

LUIZA

Jest główną bohaterką powieści, postacią bardzo ciekawą, złożoną, o wielu twarzach – zdarzają się dni, kiedy jest świetnie ubrana, tryskająca energią i zarażająca śmiechem; ale są też takie, kiedy nie ma sił wstać z łóżka, jej myśli odpływają do ukochanego syna, który nieszczęśliwie utopił się w Bałtyku. Po śmierci jedynego dziecka jej serce rozpadło się na milion kawałków, które ciężko jest posklejać – działka w Morelach miała pomóc w tym trudnym, czasochłonnym i bolesnym procesie, dlatego bohaterka wkłada w ten pały kawałek ziemi tak dużo energii i środków. Szczególną uwagę zwróciłam na usposobienie Luizy – jest przesympatyczną, wciąż młodą kobietą, która odnosi się do wszystkich z szacunkiem i życzliwością, jednocześnie potrafi wyznaczyć jasne granice znajomości, których nie chce przekraczać…ale czy na pewno?

BASIA I JEJ MAMA

To zdecydowanie najbarwniejszy duet tej historii! Basia jest panną, która swoje młodzieńcze lata ma dawno za sobą. Całe życie poświęciła nauce, pracy oraz mamie, która nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Bohaterka jest samotna, sfrustrowana (nie realizuje swoich marzeń), zaniedbana, a przecież ma wszelkie predyspozycje, aby być pewną siebie, dobrze obraną panią magister. Życie z trudną i schorowaną rodzicielką przekreśliło wszelkie plany założenia rodziny i przeprowadzki do swojego mieszkania – starsza Pani jest przesadnie krytyczna i wymagająca wobec jedynej córki, żyje wspomnieniami z lat młodości (była przepiękną dziewczyną, która zachorowała na zaawansowane zwyrodnienie stawów), a chwilami jest brutalnie (=przesadnie) szczera.

JAN

Każda porządna obyczajówka musi mieć swojego amanta. No i jest – Jan, emerytowany policjant, który wciąż jest w świetnej formie fizycznej, szarmancki, uprzejmy, nade wszystko kochający kobiety. A to właśnie one były gwoździem do trumny jego małżeństwa, utraty córki i przemieszkiwaniem u brata. Jan jest niejednoznaczną postacią, którą jednocześnie się lubi i nie znosi. Jego dusza bawidamka nie pozwala mu na stały związek, którego w głębi duszy bardzo pragnie, a do którego nie jest przekonany, do tego dochodzą problemy z alkoholem, tęsknota za córką – w skrócie: jest nieszczęśliwy. Nie mogę mu jednak odmówić uroku osobistego i chęci niesienia pomocy innym. Będę szczera – Jan nie jest szczególnie pozytywnym bohaterem, którego od razu się lubi; trzeba zaakceptować tę postać i jej ekscesy i mieć nadzieję, że stanie się mniej irytująca.

OGRÓD

Jest tłem wydarzeń i bohaterem jednocześnie. Ogród na działce numer 102 żyje! Autorka nadała mu niezwykłą, szczególną osobowość – ma uczucia, humory, potrafi odwdzięczyć się na ofiarowaną mu miłość. Z początkowo zaniedbanej, ohydnej działki rodzi się cudowna, sielska ostoja, która rozkwita jak dorodny kwiat, odradza się nieśmiało, żeby w końcu zachwycać swoim pięknem. Ogród jest też swoistą przygodą i wyprawą w nieznane. Dla Liuzy ogrodnictwo to czarna magia, nie zna się na kwiatach, warzywach i drzewach, a jednocześnie ma wielką motywację do działania. Działka 102 jest jak jej właścicielka – budzi się do życia po okresie mroku, ma swoje tajemnice, którymi niechętnie się dzieli…

STYL

Księga urodzaju” napisana jest w niezwykle przystępny sposób – jasny i przejrzysty. Jednocześnie Autorka powoli odkrywa kolejne wątki, wzbudzając ciekawość, dodając niespodziewane wątki (szczególnie interesujący i tajemniczych okazał się wątek tajemniczych, wyrwanych z kontekstu fragmentów pamiętnika…), które kończą się z nieoczywisty sposób. Przystępny język jest pełen trafionych epitetów i porównań, jednak nie boi się stosować brutalnych, rzeczowych opisów (jak inaczej pisać o przeszywającym bólu albo zawodzie? Dosadnie, ze złością, nieukrywaną nienawiścią losu), które uruchamiają trybiki wyobraźni. Bardzo spodobał mi się pomysł na tytuły poszczególnych rozdziałów – miesiące, które dodatkowo zawierają kilka skondensowanych obserwacji o pracach ogrodowych tworząc swoisty kalendarz.

PODSUMOWANIE

Pierwszy tom serii ROD Morele urzeka! „Księga urodzaju” zawiera fragmenty zabawne i smutne. Z życia wzięte, zwyczajne – w tej zwyczajności tkwi siła tej powieści! Każdy może być Luizą, Basią, Janem, ponieważ bohaterowie reprezentują bardzo dobrze znane wzorce, są normalni, ludzcy, z wadami i zaletami.

Z całego serca polecam! Zaczynajcie się w tej niezwykłej powieści, która opowiada o trudach i radościach codzienności. Oraz o ogrodach, które opisane są przez Katarzynę Kostołowską z niezwykłą czułością i wrażliwością!

Moja ocena – 9/10!

[Książkę „Księga urodzaju” możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s