Lalani z dalekich mórz – Erin E. Kelly

Wyprzedzam umowny kalendarz i uznaję 1 września za początek jesieni! Ale też początek Roku Szkolnego! Wszystko składa się idealnie – Lalani z dalekich mórz to powieść adresowana do najmłodszych (choć nie tylko!), oprawiona w przepiękną, jesienną okładkę, która przywołuje najmilsze wspomnienia!

ZARYS FABUŁY

„Są dzieci stworzone do wielkich czynów i walki ze złem. Ale Lalani do nich nie należy. Gdyby sama miała wybierać, wskazałby na swoją przyjaciółkę, Veydę. Jej nie jest straszna wznosząca się nad ich wyspą mściwa góra Kahna ani budząca grozę mgła, która na północy pochłania żeglarzy poszukujących bardziej gościnnej krainy. A jednak to właśnie Lalani będzie musiała opuścić rodzinną Sanlagitę i wyruszyć w niebezpieczną podróż. Podczas podobnej wyprawy przed laty zginął jej ojciec.

Czy dziewczynce uda się pokonać przeciwności i przetrwać? Jakie mityczne stworzenia spotka na swojej drodze? Wytyczy własną ścieżkę, czy pogodzi się z losem? I czy odnajdzie legendarne bogactwa góry Isa, by ocalić mieszkańców wioski i wyleczyć mamę?”

FILIPINY W ZASIĘGU STRONY

Uwielbiam powieści czerpiące garściami z odległych kultur i związanych z nimi legend! Nigdy nie miałam przyjemności czytać książki, która inspirowana jest filipińskimi obyczajami, dlatego z dużym zainteresowaniem i zaangażowaniem sięgnęłam po historię Lalani. I przepadałam! To urzekająca, ściskająca za serducho opowieść o małej bohaterce i jej wielkim sercu. Do tego fantastyczne, prastare stwory, niebezpieczne przygody, mroczne zakamarki zaczarowanego świata (dalej zachwycam się tymi ilustracjami!).
Rdzeniem poświęci jest jej główna bohaterka – mała dziewczynka, od której warto nauczyć się dobroci, odwagi, nieustępliwości oraz czystej miłości, jaką darzy najbliższych. Ujmuje swoją osobą jak mało kto!
Dawno nie spotkałam tak mądrej i pouczającej książki, która porusza również trudne kwestie! Dużym plusem były też fragmenty zawierające opisy codzienności Filipińczyków, która okazała się niezwykle ciekawa i …inna, tak bardzo inna od dobrze znanej nam codzienności.

PODSUMOWANIE

Ach, wiecie co? W tej powieści dla dzieci i młodzieży podobało mi się absolutnie wszystko! Lekki styl, ciekawa fabuła oraz wartości zawarte na kartach tej powieści czyni ją książką o niezwykłej wartości! Jestem pewna, że zachwyci się nią również każdy dorosły! Fantastyka dziecięca w najlepszym wydaniu!

Czytajcie! Czytajcie powieść Erin E. Kelly! Marzę o tym, żeby pewnego dnia została zekranizowana!

Moja ocena – 10/10!

[Książkę Lalani z dalekich mórz możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z

Studentka – Tess Gerritsen & Gary Braven

Sięgając po Studentkę nie nastawiałam się na nic. Kojarzyłam, że może być to cóż zahaczającego o thriller psychologiczny, ale nic poza tym. Całe szczęście, bo w innym przypadku mogłabym być zawiedziona. Powieść duetu Gerritsen & Braven łączy w sobie wątki obyczajowe (to właśnie one przeważają z elementami wcześniej wspomnianego thrillera psychologicznego) i okazała się całkiem niezłą pozycją.

ZARYS FABUŁY

Ciało dwudziestokilkuletniej Taryn Moore zostało znalezione przez przypadkowego przechodnia na mokrym od deszczu i krwi chodniku przy jednej z bostońskich kamienic. Zakładane początkowo samobójstwo od razu budziło wątpliwości doświadczonej detektyw Frankie Loomis, która dostrzegała potężną lukę w tej skomplikowanej układance. Po pewnym czasie wychodzi na jaw, że świetnie zapowiadająca się doktorantka wydziału anglistyki ma kilka pilnie strzeżonych sekretów, na których ukryciu zależy nie tylko jej …

DOBRY POMYSŁ

Niesamowicie spodobało mi się nawiązanie do antycznych i szekspirowskich dramatów, wokół których kręci się romans głównych bohaterów. Oklepany wątek zauroczenia na linii studentka – profesor zyskał dzięki temu nowe oblicze i nabrał głębszego sensu.
Główna bohaterka, Taryn Moore skończyła życie w przykrych okolicznościach. Sprzeczne emocje, które nią targały było motorem napędowym wszystkich decyzji, które podejmowała pochopnie i w pośpiechu. Złość, zazdrość, a w ostateczności nienawiść do ukochanego (jak to brzmi, prawda?!) okazały się prostą drogą do tragicznego finału. A jeśli chodzi o finał – Autorzy w ciekawy sposób rozwinęli fabułę; opowiadana z trzech różnych perspektyw pozwoliła na poznanie szerokiej perspektywy. Niepewność trzymała mnie przez większą część książki, której zakończenia domyśliłam się dopiero w ostatnich rozdziałach.
Mocny wątek psychologiczny to trzon tej powieści. Wnikliwa analiza stanu młodej studentki rozpaczliwe zabiegającej o atencję doświadczonego życiowo profesora to prawdziwy rollercoaster emocji.
Samo śledztwo detektywów nie stanowiło dla mnie szczególnie ciekawej materii, to chyba jedyne wątki, przy których się nudziłam.

PODSUMOWANIE

Nie jest to może opowieść trzymająca w ciągłym napięciu, wątek kryminalny został potraktowany w bardzo okrojony sposób, za to ciekawe wypada część psychologiczno-obyczajowa i to ze względu na nią polecam sięgnąć po Studentkę! Na uwagę zasługuje poprawny styl oraz skomplikowane relacje opisane bohaterów, które nadają książce tajemniczego klimatu. Sprawnie poprowadzona narracja składnia do zastanowienia i rozpoczęcia układanki, z której można wyciągnąć logiczne wnioski. Bardzo przyjemna książka, która co prawda ma niewiele wspólnego z thrillerem psychologicznym, ale stanowi świetny pomysł na leniwe popołudnie!

Moja ocena – 7/10!

[Książkę Studentka możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z

Milczący zamek – Kate Morton

Czekałam na ten dzień! Nie mogłam doczekać się tego tego momentu! Momentu, w którym napiszę Wam o jednej z książek mojego życia! Bo Milczący zamek to dla mnie więcej niż historia zawarta w pięknej oprawie! Co jest w niej tak niezwykłe i co sprawiło, że z zapartym tchem wertowałam kolejne kartki?

ZARYS FABUŁY

Edith Burchill znajduje się na życiowym zakręcie: jej wieloletni związek przeszedł do historii, a przy zdrowych zmysłach trzyma ją jedynie praca w małym wydawnictwie. Skomplikowane relacje z rodzicami powstrzymują Edie przed wyznaniem prawdy dotyczącej bolesnego rozstania, co ma wpływ na pogarszającą się atmosferę w jej domu rodzinnym. Kiedy Edith znajduje w skrzynce list adresowany do jej mamy zastanawia się co może być w starej kopercie sprzed…pięćdziesięciu lat. Histeryczna reakcja i obsesyjne ukrywanie przeszłości coraz bardziej intryguje dziewczynę, która pragnie dowiedzieć się czegoś o maminych tajemnicach. Skąd pani Burchill zna Juniper Blythe, córkę sławnego angielskiego pisarza? Edith nie zamierza zastawiać się ani chwili dłużej – wybiera się w nieplanowaną podróż do zamku Mildehurst w hrabstwie Kent.

TRZY SIOSTRY

Bohaterowie i ich rzeczywistości zmieniają się jak w kalejdoskopie. Spojrzenie na tę nieoczywistą historię oczami kilku osób było niesamowite!
Kate Morton pisze o uczuciach szczerze, czule pochyla się nad najdrobniejszymi gestami, najbardziej ukradkowymi spojrzeniami. Krótkie myśli, które nawiedzają bohaterów są jak ocean ukrytych emocji, które co jakiś czas pragną dać o sobie znać. Kłębowisko tych przeżyć jest niesamowitą zbieraniną wszystkiego, co może wytworzyć ludzkie serce i rozum.
Z uwielbieniem zaczytywałam się w kolejnych rozdziałach – poznawałam siostry Blythe, razem z Edie odkrywałam ich tajemnice, śledziłam losy małej Merry, która z biegiem czasu stała się kobietą, która założyła rodzinę i patrzyłam na odradzający się po wojnie Londyn.

Najistotniejsze okazały się retrospekcje, które uzupełniały brakujące fragmenty tej wielowątkowej historii. Z kolejnych rozdziałów wyłaniały się portrety trzech sióstr Blythe, niezwykle intrygujących i przejmujących kobiet, których życie związane było z tajemniczym zamkiem. Ciężko o tak skrajnie różne charaktery w jednej rodzinie, szczególnie jeśli chodzi o siostry! Moje serce skradła najmłodsza Blythe’ówna – wieczna marzycielka, szybująca głową w chmurach romantyczna dusza, która od małego skazana była na twórczą samotność. Ulubienica sławnego ojca, dziedziczka wielkiego talentu, z którym przyszła również poważa choroba psychiczna (tę z kolei odziedziczyła po tragicznie zmarłem matce). Juniper można uznać za tragiczną postać, która nie uciekła przed swoim przeznaczeniem (chociaż nad wyraz tego pragnęła).

MROCZNA ATMOSFERA TAJEMNICY STAREGO ZAMKU

Milczący zamek utrzymany jest w gęstej atmosferze niepewności. Bohaterowie mają swoje sekrety, które skrzętnie chowają w najgłębszych zakamarkach, tylko czasem przypominają sobie o nich i z należytą starannością pielęgnują te bardzo ulotne myśli. Sam zamek Mildehurst okazał się niezwykle tajemniczym, gotyckim miejscem, gdzie duchu przeszłości mają więcej do powiedzenia niż obecni mieszkańcy. Gotycki klimat tego miejsca potęgował moje zaangażowanie w lekturę, przywoływał najlepsze skojarzenia! Razem z bohaterkami przemierzałam ciemne, wąskie korytarze, odkrywałam ukryte pokoje, wdrapywałam się po stromych schodach uważając na buszujące gryzonie. Czułam zapach spróchniałego drewna, dawno zapomnianych sypialni i cudownego aromatu popołudniowej herbaty podawanej w salach gościnnych! Co najbardziej mnie zaskoczyło? Zakończenie!

STYL

Fenomenalny! Naprawdę nie przesadzam! Nie dość, że warsztat literacki Kate Morton jest jednym z najlepszych, na jakiekolwiek trafiłam, to jeszcze sposób wypowiedzi zwana z nóg. Trafne epitety, ciekawe porównania oraz ta niezwykła lekkość wyrażania myśli! Rzadko który autor jest w stanie zaciekawić mnie w tak dużym stopniu – w Milczącym Zamku słowa są jak tajemnice. Morton dawkuje emocje, rozdziela przyjemności równo, odsłaniając w niespiesznym tempie wszystkie sekrety. Odkrywanie ich to czysta frajda i literacka uczta!

PODSUMOWANIE

Cudowne uczucie rozgrzewa moje serce, kiedy wspominam tę wspaniałą książkę. Każda minuta była czystą delicją, która pozostawiała po sobie miłe i smaczne wspomnienie. Tak bardzo nie chciałam opuszczać starego zamku! Dalej nie chcę!

Polubiłam w zasadzie wszystkich bohaterów – władczą i nieznoszącą sprzeciwu Persephone, ujmującą Saffy oraz rozchwianą psychicznie Juniper. Z Edie mogłabym się zaprzyjaźnić, jej głód wiedzy i poznawania rodzinnej tajemnicy sprawiał, że miałam wypieki na policzkach! Wspaniały styl sprawia, że czytanie staje się przyjemnością, od której ciężko się oderwać! Z czystym sumieniem polecam Milczący zamek, który świetnie łączy wątki romantyczne, historyczne oraz obyczajowe z nutką grozy!

Moja ocena – 10/10!

[Książkę „Milczący zamek” możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z