Wróć przed zmrokiem – Riley Sager

Moje półki z kryminałami i thrillerami powoli uginają się od nadmiaru książek. Ale cóż mogę poradzić ?! Jest tak wiele powieści, które po przeczytaniu chcę zatrzymać na zawsze, cieszyć się ich okładką i za jakiś czas (może tydzień, może miesiąc, a nawet rok) do nich wrócić. A do „Wróć przed zmrokiem” wrócę na pewno! I to niedługo! Bo ta powieść jest tak elektryzująca, tak klimatyczna i zaskakująca, że chcę przeczytać ją jeszcze raz! A najlepiej dwa!

ZARYS FABUŁY

Rodzina Meggie Holt uciekła z Baneberry Hall niespełna miesiąc po otrzymaniu kluczy do rezydencji. Po 25 latach Megs decyduje się wrócić do okazałej, choć zapuszczonej rezydencji i raz na zawsze uporać się z nieustannie powracającymi koszmarami. Trzydziestolatka musi wrócić do miasteczka, w którym zaczął się jej koszmar – „Dom grozy” napisany przez jej ojca stał się przyczyną wszystkich problemów i przykrości, które spotykały ją przez niemal całe życie.

Czy książka, która zelektryzowała miliony czytelników była prawdziwa? Czy opuszczony, wiktoriański dom naprawdę jest nawiedzony? Meggie nie ma zielonego pojęcia jakie koszmary kryją się w mrocznych zakamarkach Baneberry Hall.

KONSTRUKCJA, NIESAMOWITY KLIMAT I STARE TAJEMNICE

Tym razem zacznę z innej strony: niesamowicie zaskoczył i spodobał mi się pomysł konstrukcji książki. W tym wypadku mamy dwa w jednym; dwie historie zamknięte w jednej okładce, uzupełniające się, wynikające z siebie, bezpośrednio się do siebie odnoszące. To naprawdę było dobre! Zestawienie współczesności i opowieścią sprzed lat – wszystko dzieje się w tym samym, owsianym tajemnicą starym domu… Domu, który okazał się głównym bohaterem całości. Wokół którego kręci się absolutnie wszystko, który skrywa tajemnice sprzed dwóch dekad.
Umiejscowienie akcji w starym, wiktoriańskim domostwie to strzał w dziesiątkę. Zabytkowe meble, ukryte zakamarki, dawno zapomniane przejścia. A w nich duchy sprzed lat! Niektóre bardzo wiekowe, inne bezsensownie panoszące się wśród opuszczonych pokoi.

PODSUMOWANIE

Przyznam, że dałam się wkręcić. Podejrzewałam, że Riley Sager wodzi mnie za nos, popycha w ślepe uliczki, straszy i zmusza do skupienia. Ale długo utrzymał swój sekret w tajemnicy, a ja dalej zastanawiam się jak mu się to udało! Zaskoczenie rozłożyło mnie na łopatki. Tajemnica autora „Domu grozy” została wyjaśniona dopiero po jego śmierci, choć trudno było mi zrozumieć motywy, którym kierował się bohater. W dalszym ciągu współczuję Megs, która przez prawie 25 lat żyła w powtarzanym w kółko kłamstwie, które mocno odnośnego się na jej zdrowiu psychicznym. Polubiłam tę silną, choć mającą problemy z pewnością siebie kobietę, która uparcie dąży do celu. Która głęboko nienawidziła XIX-wiecznego domu, żyjąc w cieniu jego strasznej historii.
Cóż, nawiedzone domy tak mają!

Czytajcie! Ta fenomenalna książka to totalny sztos! Napięcie nie opuszczało mnie nawet przez chwilę!

Moja ocena – 7/10!

[Książkę Wróć przed zmrokiem możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s