Narzeczone Chopina – Magda Knedler

Kolejne spotkanie z twórczością Magdy Knedler i kolejne rewelacyjne zaskoczenie! Ta Dziewczyna umie tak dobrze i porywająco pisać! Po dwóch ciężkokalibrowych opowieściach „Nikt ci nie uwierzy” oraz „Tańcu pszczół (…)” przyszła kolej na opowieść o… miłości. Do „Narzeczonych Chopina” podchodziłam z dużym dystansem – Autorka zdążyła mnie przyzwyczaić do smutku, głębokich przeżyć i niepewności; trochę nie bardzo chciałam wierzyć, że pisanie o płomiennych uczuciach przyjdzie jej z łatwością i lekkością (bo właśnie tego oczekuję od powieści tego typu). Myliłam się! Och, co za szczęśliwa pomyłka!

ZARYS FABUŁY

Narzeczone Chopina” to doskonale napisana powieść oparta na autentycznych wydarzeniach i zachowanych listach. Konstancja Gładkowska, Maria Wodzińska, George Sand (ta postać szczególnie mi się podobała!) oraz Jane Stirling – cztery kobiety o różnych charakterach i upodobaniach zawładnęły sercem wybitnego kompozytora Fryderyka Chopina. I o ile postaci ostatniego nie muszę nikomu przedstawiać (mam nadzieję!!), to te cztery panie nie są znane szerokiej na cały świat publiczności. A szkoda!

BOHATERKI NIE DO KOŃCA POZNANE

Niesamowite portrety, które wyłaniają się z kart powieści tworzą wspaniały obraz dawno minionej epoki. Epoki, w której szeroko pojęta sztuka była elektryzowała, przyciągała i uwodziła. Jestem zachwycona tą niesamowitą pozycją, która…jest o kobietach! Tak! Chopin występuje tu często, lecz nie jest głównym bohaterem, a „jedynie” sprawcą całego zamieszania. Bo zamieszania w „Narzeczonych Chopina” jest sporo! To przede wszystkim doskonała próba ukazania sylwetek czterech kobiet, które do szaleństwa rozkochał w sobie polski kompozytor, z wzajemnością. Opisywane w książce związki to powstałe na przełomie lat burzliwe relacje, na podstawie których śmiało można by nakręcić pełen dramatyzmu film (lub, jeszcze lepiej, serial).

STYL

Niecodzienna forma daje możliwość wczucia się w najbardziej intymne emocje bohaterek i związane z nimi uczucia. Pierwszoosobowa narracja wypada w tym wydaniu bardzo oryginalnie, bo aż cztery narratorki dzielą się z czytelnikiem swoimi przeżyciami! Nie mogłam przepuścić takiej okazji. Możliwość poznania Chopina z czterech, kompletnie różnych „frontów” okazała się zdumiewającą rozrywką, od której nie mogłam się oderwać. Knedler w mistrzowski sposób wcieliła się w emocje kobiet, jak rękawiczki zmieniała styl, formę i sposób przekazywanych treści. Mogę się tylko domyślać jak trudne musiało to być zadanie i do jak wielu źródeł musiała dotrzeć!

PODSUMOWANIE

Dawno nie czytałam tak subtelnej książki o kobietach! Pełnej wdzięku, namiętności oraz miłości. I choć lektura wymaga skupienia i przynajmniej minimalnej orientacji w historii oraz realiach panujących w XIX wieku, stanowi wspaniałą rozrywkę! Autorka doskonale oddała ducha epoki, wzniosłej atmosfery związanej z kręgami, w których obracał się Chopin. Jestem pełna podziwu dla doskonałego warsztatu i wszystkich szczegółowych informacji; widać tu ogrom pracy oraz zaangażowanie!

Czytajcie! Będziecie zachwyceni!

Moja ocena – 9/10!

[Książkę „Narzeczone Chopina” możesz kupić TUTAJ!]

Recenzja powstała we współpracy z

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s